Instagram

instagram

Instagram to jedna z popularniejszych platform social media. Poproszony o poruszenie tej tematyki – pooooruszam ! Zacznę od tego iż sam jestem szczęśliwym posiadaczem instagrama od 2014 roku. Początkowo ta platofrma zabawiła mnie przez chwilę, później instagram odstawiłem, po to by ponownie na niego wrócić. Takich epizodów było kilka, w ostatnich miesiącach staram się jednak tego medium używać raczej regularnie. Więc jeżeli jeszcze nie jesteś moim followersem, mam nadzieję, że szybciutko to nadrobisz. U góry nad wpisem wyświetlają się zdjęcia – właśnie z instagrama i jest to jeden z powodów dla których lubię to medium – łatwa implementacja, która pozwala się dzielić swoimi zdjęciami z innymi – nie tylko wewnątrz aplikacji, ale i na zewnątrz jak widać.

Każdy powinien mieć instagram !

 

Gdybym miał zaopiniować to co widzę na internetowej arenie, wychodziło by z tego – że nie masz instagrama, nie istniejesz. Coraz więcej osób, szczególnie tych związanych z działalnością w internecie, próbuje na ten instagram wejść i zaistnieć. I oczywiście, ja nie mam nic przeciwko. Bo instagram – może być dla każdego, ale do cholery – nie jest ! A skoro nie jest, to nie rozumiem po co i kto próbuje wyrobić modę na niego. Niejednokrotnie czytam wpisy, w których blogerzy pytają :

 “czy ja naprawdę muszę mieć ten instagram, przecież tych wszystkich aplikacji i portali dla blogerów jest już za dużo”. 

I to pytanie wcale mnie nie dziwi – jest normalne. Dziwią mnie jednak odpowiedzi, które wręcz zmuszają do posiadania konta na instagramie. No tak – nowa osoba dołączy do społeczności – zawsze to jakaś szansa, że zostanie moim followersem. Szczerze – w dupie mam takiego followersa, który sam nie jest przekonany do tego co robi. Dlatego odpowiedź jest prosta – jeżeli tego nie czujesz, a cała zabawa z instagramem jest dla ciebie zwykłą pracą – po co to robisz ? Nie rób tego. Istnieją blogerzy, ba – nawet ludzie, którzy instagrama nie mają i żyją. Do tego żyją dobrze, mają dobre statystyki, a ich userzy nie cierpią z powodu braku instagrama. Jednak w całym tym zamieszaniu nastała moda – że bloger, musi mieć konto w każdym serwisie, co z tego – że tych kont tak naprawdę nie używa, lub używa bardzo sporadycznie – głupio nie mieć, kiedy wszyscy mają ! W efekcie ludzie, którzy nie czują pociągu do fotografii, ba nawet nie mają sprzętu by zrobić fajne zdjęcie – zaczynają je robić, u przeciętnego odbiorcy powoduje to jedynie efekt odwrotny do zamierzonego ! W jaki sposób powstają takie profile – oczywiście, na bazie inspiracji innych – tych większych i bardziej rozbudowanych.  Tak więc smutna prawda jest taka, że coraz więcej pojawia się profili – które wyglądają łudząco podobnie do innych !

social-media

Skoro podstawy już poruszyłem, to idźmy dalej. To że profile są kopiowane i czasami naprawdę mam problem rozróżnić do kogo należy dane zdjęcie to jedna strona medalu, drugą stroną jest statystyka – która dosłownie “popierdoliła wam w głowach”. Każdy chce mieć więcej followersów, każdy chce być bardziej popularny i mieć większe zasięgi. Ja to rozumiem – tyle, że zasięg to nie jest liczba na na Twoim instagramie czy fejsie. Zasięg to realne zaangażowanie fanów. Gdyby ta statystyka naprawdę się liczyła – uwierz mi, już dawno kupiłbym 100.000 fanów na insta, jednorazowy wydatek – a ile radości. Ale wiem, że taka procedura nic nie zmieni, absolutnie nic. Szanuję osoby, które lubią moje zdjęcia, szanuję moich followersów i staram się dla nich tworzyć coraz ciekawsze treści, ale jest coś jeszcze – tworzę je również dla siebie. Tu możecie zapytać mojej dziewczyny, że zawsze kiedy wyciągam telefon z zamiarem zrobienia fotki czy timelapsa – zmienia mi się wyraz twarzy, wyglądam jak mały chłopiec z upragnioną zabawką. Myślę, że właśnie na tym polega prowadzenie konta w serwisie typu instagram. Oczywiście, tu może się ktoś przyczepić – po co taguję, po co reklamuję instagram – skoro jest to dla mnie frajda. Fakt, dla własnej satysfakcji, to mogę sobie te fotki powiesić na ścianie w salonie, ale każdy kto jest twórcą wie – że satysfakcja zwiększa się z każdym followersem, bo każdy realny followers to docenienie pracy jaką wykonaliśmy !

 

 

#smoke #polishboy #bedford #abstraction #art #light #perspective #uk #bysiak #sepia

A photo posted by Adrian.Today (@adrian.today) on

 

i love you, i hate you

 

Czyli skrócony przewodnik o tym jak pozyskać followersów. Po pierwsze wejdź na jak największą ilość profili. Po drugie – wszystkie dodawaj do obserwowanych. Nie jest istotne czy profil ci się podoba czy nie. Obserwuj. Kiedy już zasiejesz to ziarno swojej zajebistości na innych profilach, dasz promyk nadziei że jednak cudze fotki ci się podobają – czekaj. Czekaj, czekaj. Kiedy ta osoba Cię polubi i odwzajemni zainteresowanie – wtedy bezczelnie wciśnij guzik unfollow ! Nikt się nawet nie zorientuje, a u Ciebie licznik będzie wyglądał imponująco !

Niestety – taka jest smutna prawda. I przyznam wam szczerze, że naprawdę przez większość czasu nie byłem w stanie zrozumieć o co chodzi. Bo mój styl jest cały czas podobny, nie wrzucam zdjęć na siłę, nie robię sobie z instagrama prywatnego profilu mojego kilkumiesięcznego dziecka. A mimo to co zanotowałem przyrost, to za chwilę był spadek. I tak w koło. Raz na wozie, raz pod wozem. W efekcie – jak licznik zatrzymał się na 250 profilach, tak stoi ! Zauważyłem, że instagram to gra – kto szybciej klika, czy kto sprytniej klika ? Widzę, że tam nie chodzi już o zdjęcia, a o pierdoloną statystykę – jak w polskiej policji. Dlatego, też zaopatrzyłem się w narzędzia by tego instagrama zbadać, by zrozumieć. I zrozumiałem !

Jak wypromować się na instagramie ?

 

No i o tym moi drodzy będzie w kolejnym odcinku. Dziś jednak chętnie poczytam – jakie są wasze sposoby promocji na instagramie. Ciekaw jestem czy wasz licznik followersów – również zachowuje się podobnie do mojego. A może macie jeszcze inne ciekawe spostrzeżenia których ja nie zauważyłem. (Tak, wiem, że jak się da cycki i tag #polishgirl to lajki się sypią szybciej niż hejty na tuska). Ale coś jeszcze ? No i najważniejsze pytanie – co robicie, kiedy widzicie że ktoś jawnie urządza sobie z waszego profilu żarty ? Zapraszam do dyskusji.

 

 

By | 2017-05-27T13:25:26+00:00 Listopad 5th, 2016|LifeStyle|15 komentarze

About the Author:

Adrian Today
Swoją pierwszą stronę internetową stworzyłem kiedy miałem jakieś 11-12 lat. Nie miałem wtedy jeszcze internetu, ale fronpage działał świetnie. To właśnie wtedy zakochałem się w sieci, to właśnie wtedy poczułem, że komputer będzie czymś, z czym zwiążę się na całe swoje życie. Dziś po prawie dwudziestu latach mogę śmiało stwierdzić, iż się nie myliłem. Obecnie pracuję nad książką, a także rozwojem kanału na youtube, do którego gorąco zachęcam ! Więcej informacji znajdziesz na stronie o mnie

15 komentarze

  1. Nieidealna Anna 5th Listopad 2016 at 3:18 pm - Reply

    Zasłużyłeś na soczysty komentarz, ponieważ napisałeś bardzo dobry tekst. Dziś przeczytałam to, co od dawna sama myślę o Instagramie, ba o blogowaniu w ogóle. Zdecydowanie jestem za jakością, wiarygodnością i zaangażowaniem odbiorców. Nie ukrywam, że czasem tak po ludzku robi mi się smutno, trochę głupio, że mimo zaangażowania, regularności mam mniejsze grono odbiorców niż “inni”, ale faktycznie moi obserwatorzy mnie kojarzą, są w fajnej, otwartej i ciepłej relacji. W przypadku Instagrama od początku stawiałam na to, że będzie to taki mój “nieidealny” foto pamiętnik, uchylenie troszkę drzwi do mojego prywatnego świata, możliwość poznania mnie od kuchni. Nieidealnego, bo fotki są różne: robione przeze mnie, przez profesjonalistów (jeśli miałam okazję uczestniczyć w jakiejś sesji), ale w moim odczuciu spójne – bo moje. Po prostu pokazuje tutaj świat moimi oczami, jest kolorowo i nieco chaotycznie, co wiernie odzwierciedla moją osobowość 😉 Triki na zwiększenie followersów to na pewno: hasztagi, lajkowanie i komentowanie kont, promo za kasę ale szczerze mówiąc nie bardzo mam czas to robić. Mimo wszystko staram się “odwdzięczyć” za odwiedziny i też odwiedzić swoich obserwatorów przede wszystkim po to, żeby podtrzymywać fajną więź.relację 🙂 Wiem jaka estetyka ma tysiące wejść, ale nie mam zamiaru robić fejmu na tym jak ustawiam owoce na białym tle w kompozycje do zdjęcia – szczerze nudzi mnie to i tak jak ty pogubiłam się już w odróżnianiu autora fotki i jego wiernych naśladowców – to nie dla mnie. Dzieci? Hm.. są częścią mojego życia i po wielu rozterkach postanowiłam pokazywać co nieco z domowego świata, jednak ma nadzieję nie jest to wymuszenie, spamowanie i szukanie popularnosci…

    • Adrian Today 5th Listopad 2016 at 3:32 pm - Reply

      A dziękuję – uwielbiam soczyste komentarze, zarówno pisać jak i otrzymywać. Co do pokazywania swojego prywatnego ogródka – jak najbardziej uważam, że instagram jest do tego. Pokazywanie dzieci – również jest spoko i sam często klikam jakiegoś bobasa – bo bobasy są urocze. Z tymi dziećmi chodziło mi głównie o profile, gdzie profil jest spoko – śledzę, aż do porodu. A od porodu – jest na nim już tylko dziecko, w 1028272927 pozycjach i odmianach – co jest nudne, szczególnie że ja z tym dzieckiem nie mam nic wspólnego, co najwyżej pałam sympatią czy to do mamy czy do taty. Owoce w 272929 wymiarach to plaga – więc dokładnie o tym samym mówimy 😉

  2. Amber Eko 5th Listopad 2016 at 6:07 pm - Reply

    “Widzę, że tam nie chodzi już o zdjęcia, a o pierdoloną statystykę – jak w polskiej policji.” Haha! Padłam 😀

    • Adrian Today 5th Listopad 2016 at 6:13 pm - Reply

      Hmmm, teraz to już nie wiem która statystyka lepsza – w policji, czy na insta. Ale oto cała prawda. ;P Nie wiem – ludzie poszaleli jakieś gąbeczki wstawiają – cuda… 😛 😛 😛 😛

  3. Monika Dudzik 8th Listopad 2016 at 8:11 pm - Reply

    Rencami i nogami się pod tym podpisuję. Mam konto na Instagramie z bardzo prostego prostego powodu – ja po prostu lubię zdjęcia, i robić, i oglądać, choć żadną profesjonalistką nie jestem. Najważniejsze jest dla mnie to, że mam z tego frajdę. Nie wyobrażam sobie, bym miała robić coś, czego nie czuję, co mi nie leży. Na swoim profilu pokazuję to, co naprawdę kocham – głównie perfumy. Czasem koty, jakieś widoczki, w międzyczasie gdzieś moja morda się przewinie. Nie planuję, co i kiedy zamieszczę, nie kupuję reklam i “śledzaczy”. Mam też w głeboko w rzyci instatrendy. No bo ile można w kółko oglądać fotki idealnych owsianek z bakaliami układanymi od linijki? Owsiankę lubię, ale i nią można się nią przeżreć.

    • Adrian Today 8th Listopad 2016 at 8:17 pm - Reply

      Monia – generalnie ja wiem, co jest u Ciebie na insta – ale może inni też pośledzą – zapraszam. Fakt – co do tego kupowania – to u Ciebie na insta jedynym opłaconym jestem ja ;P hahahahah, że tak powiem tłuste dolary miesięcznie zgarniam 😉

      • Monika Dudzik 8th Listopad 2016 at 8:19 pm - Reply

        Tak właśnie myślałam, że z tego tytułu opływasz w luksusy jak dzika norka :DDD

    • Blogierka 10th Listopad 2016 at 2:29 am - Reply

      10/10! a fotki robisz cudne! 😀

  4. Blogierka 10th Listopad 2016 at 2:28 am - Reply

    Dla mnie insta to taki foto pamiętnik i już. Mam mało polubień,raczej 0 followersów i trudno jakoś z tym żyje ;).
    Ale wiesz, że te np.flatlay klory mają tysiące lajków i followersów?! Czyżby brak tożsamości był kluczem do sukcesu na insta?

    • Adrian Today 10th Listopad 2016 at 11:43 am - Reply

      Nie znałem tego profilu, czy brak tożsamości może powodować tysiące lajków – chyba może… spójrz nawet na dj chwytaka ;P hehehe – on wyrabia lajki z pudło na łbie ;P

      • Blogierka 11th Listopad 2016 at 12:57 am - Reply

        whaat? serio? idę obczaić 🙂

        • Adrian Today 11th Listopad 2016 at 10:14 am - Reply

          no nie gadaj, że typa nie znałaś – pewnie znałaś, ale nie zczaiłaś z nazwy 😀

          • Blogierka 12th Listopad 2016 at 12:58 am

            nope, nie znałam 🙂

Leave A Comment

CommentLuv badge