OGŁOSZENIA TOWARZYSKIE LONDYN

Mało kto wie, a nawet nie wiem czy wiedzieć powinien, ale jeden z moich pierwszych biznesów to były ogłoszenia towarzyskie, a dokładniej serwis internetowy w którym można było ogłoszenia towarzyskie zamieszczać. Jednak to wszystko działo się kiedy byłem młodym dzieckiem, miałem jakieś 14 czy 15 lat, udało mi się jednak poczynić pewne osiągnięcia bo dość trudne hasła jak anonse erotyczne, czy anonse towarzyskie bez problemu wypozycjonowałem w wyszkiwarkach, a więc z ogłoszeń dało się czerpać zysk. Ostatnio największy serwis z ogłoszeniami towarzyskimi w polsce został zamknięty, to był jeden z tych serwisów które pojawiły się kiedy ja skończyłem swoją działalność i wszystkie serwisy erotyczne pozamykałem. No i tak zastanawiając się nad tym, że jest takie bezprawie, że policja zamyka anonse erotyczne, jeszcze nazywając właścicieli tego typu serwisów stręczycielami, pomyślałem, że opowiem Wam pewną historię jak to ja poznałem swoją wybrankę życia.

Postanowiłem, że nie będę chodził po lokalach bo to zupełnie nie jest w moim stylu, wolałem nowoczesny old school, czyli właśnie wybrać jakiś portal, gdzie znaleźć można ogłoszenia towarzyskie w Londynie, czy też ogłoszenia matrymonialne w Londynie, choć to drugie – brzmi bardzo dziwnie, zawsze mi się wydaje że ogłoszenia matrymonialne to takie ogłoszenia dla starych osób, dużo bardziej wolę sformułowania typu randki londyn czy nawet sex ogłoszenia londyn – haha, tak tak wiem – wy również wolicie wszystko co w nazwie ma sex, dużo seksu. Przeglądając to co wyskakuje kiedy wpisze się ogłoszenia towarzyskie londyn, człowiek bardzo szybko zdaje sobie sprawę, że wokół są same kurwy. Przejrzałem kilka serwisów, które oferują anonse towarzyskie londyn, czy inne podobne, jednak wszystko nastawione jedynie na sponsoring. Postanowiłem, że spróbuję swoich sił w normalnym serwisie typu Londynek, bo tam też ogłoszenia towarzyskie są, no i co – napisałem ogłoszenie, tak długie że sam nie wiem po co, a już na drugi dzień zgłosiło się całkiem pokaźne stado pań – naprawdę było w czym wybierać. No i zaczęło się pisanie, wiecie – ja ten nieśmiały i tak sobie pisałem i pisałem, umawiałem się na seks. I to umawianie wyszło tak, że nie było szybkiego jednorazowego seksu jak to było w planie, a żyjemy ze sobą już piąty rok na dzień pisania tego artykułu. Zresztą tej historii bardziej rozciągał nie będę bo na jej temat stworzyłem także piosenkę, która miała swoj premierę w walentynki – posłuchać możecie poniżej. Już wkrótce kolejne arty – do zobaczenia ! P.S Niestety nie będzie zdjęcia z Anitą – bo Anita nie lubi zdjęć.