To fotografia czy video. A i trochę tego trochę tego. W sumie czasami szkoda, kiedy pieniądze uciekają przez palce, a video dla was będzie wspaniałą pamiątką, niejednokrotnie lepszą niż zdjęcia. Video stockowe z powodzeniem można kręcić przy użyciu telefonu, jednak wspominam o tym gdyż niektóre lustrzanki i większość aparatów kompaktowych funkcję video posiadają. Dwa bardzo modne dziś jest posiadanie go pro, czy choćby kamery w aucie. Tego typu filmy również można wysłać na stocki i oczekiwać, że ktoś je zakupi. Niektóre serwisy stockowe, dzielą się bardzo uczciwie zyskiem z nami. Moim ulubionym i chyba tym który wygenerował największą sprzedaż video – jest videoblocks. Ciekawostka jest taka, iż ten serwis nie pobiera żadnych opłat od autorów, więc – cała kasa trafia do nas. W tym przypadku otrzymujemy 49$ za video w jakości 1080, lub 79$ za wersję w 4K. Współczesne telefony jak i kamery typu gopro, pozwalają na kręcenie materiału w 4k. Oczywiście obraz z telefonu nie będzie tak wspaniałej jakości jak obraz z lustrzanki, mimo że będzie to jakość 4k, jednak warto próbować. Czym więcej trzymamy telefon czy aparat w rękach patrząc na kadr, tym lepsze będziemy cykać fotki i jeszcze lepsze filmiki.

Plusy video stockowego:

  • są to na ogół bardzo krótkie filmiki 5 sekund – 60 sekund a więc nakręcenie ich nie jest jakieś trudne
  • nie wymagają one skomplikowanych technicznych możliwości
  • na ogół dysponujemy sprzętem, aby dodatkowo wzbogacić nasze portfolio stockowe o filmiki właśnie
  • jest to dla nas świetna pamiątka, której nie musimy przechowywać na dysku, a na stockach, wiadomo video sporo zajmuje
  • jest dużo dużo lepiej płatne niż zdjęcia
  • jest coraz bardziej popularne

Video stockowe podobnie jak zdjęcia, wykorzystywane jest przy produkcji reklam czy różnego rodzaju animacji. Można by powiedzieć, kto normalny płaci 50 dolców za krótki filmik video, który można nakręcić w 60 sekund. Ano właśnie i tu jest pies pogrzebany. Ale można to wytłumaczyć w bardzo prosty sposób. Wyobraźmy sobie, że jestem montażystą – nie mam kamery, nigdy nic nie kręciłem, ludzie zlecają mi wykonanie pewnej pracy ot dla przykładu reklama powiedzmy portalu z przepisami. Owszem, mogę próbować nagrać to samodzielnie, jednak za pierwszym razem – wyjdzie kicha i mnie i wam, mogę zatrudnić kogoś kto to nagra. Zatrudnienie kogoś zapewne będzie droższe, a nawet jeśli nie – nie jestem do końca pewien czy to się nada, czy to się pokryje z moją monterską wizją. Co więc robię ? Ano wchodzę na stocki, pobieram sobie materiały z nałożonymi znakami wodnymi, robię wstępny montaż – nie pasuję – nadal mam wybór i tracę tylko czas. To nie wszystko, często telewizje poszukują tego typu filmików, a przydają się one na różne okazje, i tu już jest grubsza sprawa. Bo telewizja nie wyśle jednego człowieka z kamerą, by zrobić 60 sekund filmu, do tego potrzebny jest dźwiękowiec, doświetleniowiec, kierowca, samochód, odpowiedni sprzęt itd itp, reasumując z kilkuminutowej pracy robi się kilku czasami nawet kilkunastoosobowa wyprawa.

Patrząc jednak realnie na rozwijający się rynek, na to jak wyglądają wielkie aglomeracje, mam tu na myśli monitor na każdym roku, w przebieralni, w łazience, służący jako prezentacja menu itd itp. Są one wszędzie, co za tym idzie – potrzebują materiału którym zostaną zapełnione, część z tego materiału znajdziecie własnie na serwisach stockowych. Ja zauważyłem, że czym dłużej siedzę w tym temacie tym więcej widzę stockowych rzeczy w internecie i tu już nie mówię jedynie o fotkach czy filmach, ale również wszelkiego rodzaju pracach od logo, przez projekty nadruków na gadżety i odzież, aż po konkretne komercyjne szablony do wielu platform. Być może właśnie tak ma wyglądać handel przyszłości, zatem polecam rozwijać się nie tylko w temacie fotek. Jak ciekawi jesteście jakie video robię ja na stocki – zapraszam do mojego portfolio, jednak dużo bardziej polecam pokazywać świat dokładnie tak jak wy sami chcielibyście go widzieć, to jest wasza kreacja i wasz artyzm.

Co do samego video, czy są jakieś wymagania. Owszem – serwisy mają pewne wymagania względem formatu. Tu jednak nie będę się zbyt bardzo rozwodził, większość programów do edycji video oferuje możliwość zapisu do innego formatu niż ten w którym nagrywamy, nie powinno wam to sprawić problemu. Ja video jedynie delikatnie podkręcam kolorystycznie i przycinam bo na ogół nagra się coś niepożądanego. Na stocka wysyłam video bez dźwięku, więc jest to duży plus, gdyż nie musimy się martwić o dobre audio. Oczywiście jakość, myślę że nic poniżej 1080 nie ma sensu postować, bo zwyczajnie nikt tego nie kupi, gdyż wtedy cały film musiałby być zmontowany właśnie w tej jakości. Co do wytycznych, w każdym z serwisów na stronie przesyłania video jest wyszczególnione jakie mają wymagania, także nie powinno być problemu. Polecam spróbować, a tymczasem zapraszam do kolejnego rozdziału.