Kilka lat temu postanowiłem że pobiegnę za tłumem. Głupim tłumem który jak to bydło wierzy we wszystko co zobaczy na „podobno dobrych blogach” czy też wyczyta w „podobno mądrych książkach”. Tacy ludzie w kółko dają się nabrać sloganom „to zawsze jest było i będzie darmowe”. Tak mignęło mi gdzieś na facebooku, dziś wiem że mimo że to zawsze było jest i będzie darmowe, aby wysłać wiadomość do wszystkich swoich followersów – muszę zapłacić. Ale co ja tam wiem, przecież to zawsze było jest i będzie darmowe. Takich schematów spotkałem oczywiście więcej i zapewne nie tylko ja ale wielu moich czytelników również. Dlatego mówię stop. Facebooka już dawno olałem i prawdę mówiąc – mam w dupie tą platformę, na której rośnie coraz większa patologia, wręcz widzę że coraz częściej normalnych ludzi można spotkać w małych zaściankowych tematycznych serwisach społecznościowych. Reasumując więc, jeżeli mam wybierać pomiędzy normalnymi, a bydłem – wybór jest prosty.

Bye bye disqus

 

Służyłeś mi wiernie przez te kilka lat. Kilkadziesiąt razy dobrze wkurwiłeś, ale kiedy zacząłeś serwować reklamy i wpierdalać się w moje życie niczym psychofanka – stop. Disqus kiedyś był wygodny, teraz – jedynie modny. Plusy z posiadania disqus – są według mnie na chwilę obecną żadne, bo tą samą wygodę oferuje każdy inny system komentarzy, a jakby się dobrze przyjrzeć nawet większą. Komentarze nie znikają, reklamy się nie pojawiają a ja mam jedną wtyczkę mniej na blogu, dzięki czemu wszystko poniekąd chodzi szybciej. Chyba każdy z nas widział, jak czasami cudowny disqus potrafi się przywiesić. Tak więc pora przestać gonić za bydłem i robić własnego bloga, a nie tego który będzie naszpikowany całym gównem rekomendowanym przez – właśnie przez kogo ?

Skończyłeś się !

 

Kiedy to kilka lat temu zmieniałem tradycyjny system komentarzy na disqus – słyszałem podobne skomlenie. Jak wyłączysz komentarze przestanę Cię czytać, skończyłeś się. Nawet jeśli – chuj Ci do tego. Dla Ciebie mogłem się skończyć, ba wręcz napiszę lepiej – nigdy nie istniałem i istniał nie będę. Więc jeżeli zamierzasz zostawić komentarz tego typu dam ci radę, wypierdalaj w podskokach bo ten się tu nie ukaże. Nie masz ochoty czytać – nie czytaj. Nie korzystam z Twojego systemu komentarzy i właśnie dlatego nie zostawisz u mnie komentarza – … ci w oko. Zadowolony ? Good ! Do zobaczenia !