Bar Sielpia II

Kolejny sezon to kolejne wyzwanie. Jako, że dawnego baru nie było nie było innego wyjścia jak wynajem w nowo wybudowanym obiekcie, który miał doprowadzić do rewolucji na Sielpi. Do rewolucji oczywiście doprowadził, niestety nie takiej jakiej można by się spodziewać. Wokół całego tematu narosło też wiele dziwnych historii jakoby kilku osobom zależało na tym, aby Sielpię doprowadzić do upadku i wykupić niektóre grunty za bezcen. Czy to się udało, według mnie z roku na rok zmierza to w dobrą stronę. Sielpia na zawsze będzie dla mnie miejscem bardzo sentymentalnym, być może kiedyś pociągnę jakiś artykuł w tym temacie, niestety dziś odwiedzając to miejsce, ma ono niewiele wspólnego z miejscem, które pamiętam ja. Opcji było wiele, mogłem kupić nowy lokal, mogłem go jedynie wynajmować, jednak po jednym sezonie zdecydowałem, że nie jest to miejsce o które warto się bić. Przestało to także być miejsce, w którym czułem się dobrze, uleciał dawny klimat, powstał nowy, betonowy – niekoniecznie lepszy.