CLEVEDON

Przez ostatnie tygodnie nie było czasu na nic. To budowa firmy, to znowu ogarnianie zleceń, także nie miałem prywatnego życia wcale. Na szczęście udało się gdzieś wyrwać i w sobotę odwiedziliśmy miasteczko Portishead – gdzie okazało się, dość nudno, w poszukiwaniu plaży przenieśliśmy się do Clevedon, gdzie takowa miała się znajdować – nic z tego. W UK jest to bardzo typowe, że o dobrą piaszczystą plażę ciężko. Clevedon – to bardzo fajna architektura, jednak plaża – jej po prostu nie ma. Na uwagę na pewno zasługuje molo – ładniejszego nie widziałem w Anglii nigdzie, także zostaje moim numerem jeden. Szlak artystów prowadzący wzdłuż linii brzegowej – jest świetny, a na jego końcu znajduje się cmentarz z widokiem na morze. Także jak ktoś ma ochotę pośmiertnie “dobrze” wypoczywać, myślę że jest to świetna miejscówka. Nie przedłużam, zachęcam do rzucenia okiem na zdjęcia, które z tego wyjazdu udało się przywieźć.