Dziś zabiorę Was do malowniczego Henley On Thames, gdzie bywam regularnie, właśnie – regularnie, a jednak nie przyniosłem nigdy żadnej fotki. Powód ? No bo przecież Henley On Thames, to bardzo blisko domu, więc się nie liczy i że niby nie warto fotki robić. Kto by robił zdjęcia swojego osiedla w zasadzie i chwalił się nimi w internecie… właśnie. Do Henley co prawda mam kawałek, ale dziś postanowiłem się tym miejscem podzielić, z zupełnie innego powodu. Jak wspomniałem, w Henley byłem setki razy, nawet materiał dla kilku klientów kręciliśmy w Henley On Thames. Żeby nie było, że oszukuję to możecie zobaczyć poniżej, klip nakręcony dla Anndra – właśnie w Henley.

Jako, że w Henley jest bardzo dużo miejsca do spacerów, nigdy nie udało nam się dojść do końca, a może udało – tylko sami nie wiedzieliśmy, że na końcu jest dopiero początek. Zawsze zwiedzaliśmy Henley On Thames, nie od tej strony, od której powinniśmy je zwiedzać. Ale oczywiście, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, Henley na tyle mnie zainspirowało, że na pięknym moście, który ciągnie się przez naprawdę ładny kawałek nagram ujęcia do jednego z nowych teledysków. A jak to się stało, że znaleźliśmy to miejsce, to bardzo proste. Na końcu ścieżki jest mostek, za mostkiem taka jakby zwykła droga, a po lewej mały mostek, kiedy się na niego wejdzie on rozciąga się nad wodą i biegnie wzdłuż zapory wodnej. Domy które zdobią brzeg, dodają klimatu dla tego miejsca. Zresztą nie ma co gadać, sami zobaczcie, a ja następnym razem postaram się pokazać Henley On Thames w całej okazałości.

Henley On Thames
Henley On Thames




Henley On Thames
Henley On Thames
Henley On Thames