JAK DOSTAĆ SIĘ NA PLAYLISTY SPOTIFY ?
Kiedy zaczynałem z muzyką, wiele osób powiedziało mi, że nie wiesz za co się bierzesz, produkcja muzyki to ciężki orzech i w ogóle mega trudno. To fakt, nie było łatwo, bo za mną już lata szlifowania wokalu, uczenia się i robienia coraz to lepszych numerów. Oczywiście, wszystkie stworzone numery mnie bujały od początku i nawet myślałem, że są poprawne. Ludzie, którzy są dookoła, raczej nie powiedzą Ci – Ej Adi, weź kurwa tego nie wypuszczaj, zrób coś lepszego. Oni powiedzą, nie no wiesz, jest lepiej niż było, Ty wydajesz kasę na mix, mastering, promocję, a numer – jest słaby, Tobie – naturalnie się podoba, no bo jest Twój, innym nie koniecznie, znajomi zbytnio nie słuchają, ale też nic złego nie powiedzą, osoby których nie znasz, cóż – klikną i wyjdą. A właśnie w okresie kiedy wypuszczamy, pierwsze utwory, chcemy je bardzo promować, właśnie wtedy mamy fajne pomysły na ich promocję, tylko – utwory słabe. W ten sposób w naszej głowie, wyrabia się przekonanie, że to co robiliśmy, niekoniecznie działa. Więc na sam początek jedna uwaga, zanim rozpoczniemy promocję, upewnijmy się, że nasze numery – są poprawne, dobrze zmiksowane, dobrze brzmią i bujają przeciętnego randoma. Bez tego, niestety nawet najlepsze działania promocyjne – nic nam nie dadzą, a jak dadzą, to niewiele i szkoda na to zachodu, a dobry numer – można zrobić, mając dobrego realizatora obok siebie i od tego polecam zacząć.

Dobra koniec smętnego pierdolamento, ale chciałem po prostu Was uczulić, że mając dobry produkt – po prostu lepiej go sprzedać. Tak samo z dobrze opakowanym produktem, więc naturalne jest to, że słabsza nuta, z dobrym teledyskiem, będzie się sprzedawać lepiej na YouTube, niż lepsza nuta bez klipu, klient kupuje oczami, w przypadku Spotify, niestety – mamy tylko okładkę, albo i stety, bo człowiek którego musimy kupić, będzie się skupiać – na muzyce, a nie obrazku, także do dopracowania mamy znacznie mniej elementów.
Różnica między YouTube a Spotify jest taka, że od YouTube bardzo ciężko jest dostać – gratisowy ruch, chyba że wykonujemy to co YouTube sobie będzie życzyć. Znaczy, jak chcą żeby robić wpizdu shortów, to wtedy dadzą ruch – bo im na tym zależy, pod piosenkami, sporadycznie zdarza mi się zanotować jakiś wyskok ruchu i extra boost ze strony YouTube, po stronie Spotify – sytuacja ma się zupełnie inaczej, otóż – kiedy nutka wpadła na pierwsze playlisty i wygenerowała pierwsze 1000 wyświetleń, bardzo szybko Spotify się zrewanżował generując drugie tyle, rozpraszając piosenkę wśród ludzi którzy słuchają utworów w podobnym klimacie.
O ile sam początkowo byłem dość sceptycznie nastawiony do Spotify, o tyle kiedy zacząłem go używać, aby w ogóle poznać – środowisko w którym zamierzam generować ruch dla swoich piosenek, Spotify zaczynało mnie kupować. Tu podam prosty przykład – ile razy zdarzyło się nam, że słyszymy jakąś piosenkę, ale nie mamy możliwości, sprawdzania co to jest, zapisywania, zapamiętywania itd. Jeżdżąc autem, uruchamiałem Spotify, bo to było wygodne, leciały songi, których nie znałem, a podobały mi się, na wyświetlaczu świeciła się tylko jedna opcja – serduszko. Klikałem je kiedy piosenki mi się podobały, kilka tygodni później będąc w pracowni, odpaliłem głośnik alexa, i poleciał mój spotify, jaka była moja radość jak co chwila słyszałem utwór, który serduszkowałem “kiedyś”. Było to mega wygodne, dlatego – szybko mnie kupili, podobnie pewnie wielu innych użytkowników. Kilka takich rzeczy sprawiło, że od jakiegoś czasu interesuję się promocją w serwisie Spotify, bo ta wydaje się – trudna. Na YouTube jest jakoś łatwiej – mówią osoby z którymi na co dzień tworzymy muzykę i wykonujemy jej promocję.
Poznajmy więc trochę Spotify, aby promocja tutaj – była łatwiejsza. Jak wiadomo – na Spotify dominują playlisty, całe morze playlist, na których jest jeszcze większe morze piosenek. No i nasze zadanie jest proste – musimy znaleźć się na tych playlistach. Żeby było łatwiej, playlisty podzielmy sobie na trzy grupy. Jedna grupa to są playlisty algorytmiczne – tworzone przez serwis Spotify, aby dostać się na taką playlistę – musimy zasłużyć. Druga grupa – to są duże playlisty, stworzone przez użytkowników, które obserwuje tysiące osób, takie playlisty są często słuchane i jeśli uda nam się dostać na taką playkę, możemy liczyć na bardzo dużą ilość odtworzeń naszego utworu. Trzecią grupą, są po prostu małe playlisty zwykłych szarych obywateli, które zwykle są niepubliczne, stworzone na własne potrzeby. No i wiadomo, abyśmy byli w pełni szczęśliwi, to najlepiej by było być wszędzie, w każdej grupie i oczywiście, jest to do wykonania. Ale zanim Wam o tym opowiem, zapraszam do odwiedzenia mojej playlisty w serwisie Spotify, będę niezmiernie wdzięczny za każdy pozostawiony like !
JAK DOSTAĆ SIĘ NA PLAYLISTY SPOTIFY ?
Pierwszy krok jaki możemy wykonać, to dowiedzieć się – kto z naszych znajomych używa Spotify. Jeżeli uda się nam zaciekawić pierwsze osoby naszą muzyką, trafimy na pierwsze prywatne, małe playlisty spotify, skąd będziemy generować pierwszy ruch. Trochę siedzenia na social media, trochę pisania i dyskutowania z ludźmi, po drodze może się okazać, że ktoś z naszych znajomych ma już pokaźną playlistę, której też słuchają inne osoby. Kiedy już przejdziemy przez ten pierwszy krok, wiadomo – nie zdobędziemy wielkiego ruchu, bo nasze odtworzenia nadal będą się kręcić w okolicach 50-100, a nie tysiącach, czy milionach tak jak marzymy. Krok drugi, to naturalnie dostać się na większe playlisty i tutaj – albo ktoś musi trafić na naszą muzykę i się nią zaciekawić, albo ponownie – to My musimy wykonać pierwszy krok. W Spotify mamy możliwość wyszukiwania playlist, i bardzo często są one podpisane, przy niektórych znajdziemy nawet kontakt na instagram czy adres e-mail. Warto napisać do właścicieli takich playlist z prośbą o dodanie, naturalnie w tym kroku, warto przyszykować się na to, że za dodanie utworu na playlistę – będzie trzeba zapłacić. Nikt nie mówił, że będzie łatwo – na tym polega promocja. Na pocieszenie, na wielu playlistach, te opłaty nie są kosmiczne, bo za 100zł, da się trafić do naprawdę – wielu miejsc. Inwestując regularnie, nasz utwór będzie zyskiwał na popularności. Warto też zaznaczyć, że każda playlista, to inny zestaw słuchaczy, więc inne osoby – zapiszą nasz utwór, jeśli im się spodoba i wpadniemy do ich biblioteki. Pozostaje ostatni krok, czyli dostanie się na playlisty algorytmiczne. Tu warto wiedzieć, że zadaniem Spotify, jest jak najlepsze dopasowanie muzyki – do słuchacza. Oznacza to, że Spotify nie będzie nam na siłę wciskał gatunku czy piosenek, podobnych do tych, które często skipowaliśmy, Spotify podsunie nam piosenki tych artystów, podobne do tych, które często lajkowaliśmy. Mając to na uwadze, warto kontynuować promocję poprzez dostawanie się na coraz większe playlisty gdzie jest sporo słuchaczy, bo czym więcej polubień zbierzemy, tym bardziej zaczniemy wchodzić na playlisty algorytmiczne.
Dodatkowo należy pamiętać, aby nie publikować utworów “na już”. Bo wtedy nie dajemy szansy dla moderatorów playlist na przejrzenie naszego utworu. Warto zaplanować publikację utworu dużo wcześniej, nawet i miesiąc – wtedy my mamy czas, aby przygotować się do promocji, dograć miejsca na playlistach, a także mamy czas aby moderatorzy w serwisach strimingowych zapoznali się z naszym utworem i zdecydowali czy chcą go jakoś specjalnie mocniej promować. Krótko mówiąc, czym więcej czasu poświęcimy na docieranie na coraz dalsze playlisty w serwisie Spotify, tym więcej później otrzymamy ruchu – od samego serwisu.
Dodam też, że warto utworzyć własną playlistę, dodać na nią utwory które sami lubicie, między te utwory możecie spróbować wrzucić swoje nutki – ale oczywiście, bez przesadzania, bo zadaniem playlisty jest to aby była fajna. Jeśli wrzucicie na playlistę 100-200 utworów, co zapewni kilka godzin słuchania – taka playlista, ustawiona jako publiczna, może się w przyszłości sama gdzieś przebić – kto wie, może Wasz gust muzyczny podzielą też inni. Dlaczego o tym napisałem, większość osób, z którymi rozmawiałem, wykupując miejsce na ich playlistach, powiedziała, że nie promowała w żaden sposób playlist, po prostu – je stworzyła, a one – stały się z czasem popularne. Świetna okazja by mieć miejsce do dodatkowej promocji własnych nutek, a może nawet nutek innych użytkowników, którzy w przyszłości się do Was zgłoszą, a czy weźmiecie za to pieniądze czy piękny uśmiech, to już Wasza decyzja. Ja swoją playlistę już stworzyłem i jeszcze raz, serdecznie zachęcam do jej lajkowania.
Zapewne rzeczy, które mogą pomóc w promocji na Spotify jest znacznie więcej, jeżeli macie swoje sposoby na zwiększenie ruchu w serwisie Spotify, zachęcam do dyskusji w sekcji komentarzy. Jeśli jeszcze nie rozpocząłeś przygody z dystrybucją muzyki i nie wiesz którego dystrybutora wybrać, zachęcam do skorzystania z serwisu DistroKid – który wypłaca 100% zgromadzonych pieniędzy i w mojej ocenie – jest bardzo prosty i czytelny w obsłudze, a testowałem też wiele innych serwisów dystrybucyjnych. Na koniec nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić Was na mój kanał YouTube, gdzie również stale wrzucane są teledyski. A może w niedalekiej przyszłości pojawi się nieco więcej contentu, ale to – czas pokaże. Pozdrawiam Was serdecznie !






🙂