Sidmouth

W święta nie można się nudzić, a że lany poniedziałek, to postanowiliśmy trochę z tej wody skorzystać – może nie dosłownie i wybraliśmy się nad morze. Zwykle kierunek jest prosty Bornemouth, dzisiaj jednak postanowiliśmy trochę odbić od Bornemouth i wybraliśmy się na południowy zachód. Padło na miejscowość Sidmouth, w której już kiedyś byłem, nawet kupiłem tam super koszulkę, dziś niestety z powodów pandemicznych sklep z koszulkami był nieczynny – wrócę w wakacje, kupię jeszcze jedną bo miała naprawdę super materiał. Co więcej w Sidmouth – kamieniste wybrzeże, typowy dla angielskiej architektury ciąg budynków biegnący rownolegle do promenady. Są lody wegańskie, są lody dla psów, są różne lody. W Sidmouth, też fajnie, bo można wdrapać się na klify, z których rozciąga się fajny widok na całe miasteczko oraz pięknie widać horyzont nad którym latają mewy. A poniżej kilka fotek z Sidmouth.