URODZINY ARLETY

Dawno nie wychodziłem z domu, byłem zajęty pracą, kręceniem, no i wiadomo kręceniem i pracą. Jako, że pojawiło się zaproszenie na imprezę urodzinową, przyjąłem, a że impreza była balem przebierańców, trzeba było sobie sprawić odpowiedni strój. Były wymagania, bo strój musiał być z filmu. A skoro z filmu, to nie miałem zbyt wielkiego pola do namysłu, od razu było wiadomo, że będzie to Walter White z Breaking Bad. Strój może nie do końca wygodny, ale impreza zaliczona. Nie będę Was zanudzać tekstem, poniżej foteczki. A no i ten, wszystkiego najlepszego jeszcze raz.